Kategorie

Wyprzedaż

Kraków
30,00 zł

Ekslibris w prezencie


Przy każdym zamówieniu
otrzymujecie 
w prezencie 
imienne naklejki na książki 

 

Kraków

Wydawnictwo: Bosz
Autor: Olgierd Budrewicz
Dostępność:
Wysyłamy w ciągu 24h
42,00 zł30,00 zł


PRZEKARTKUJ KSIĄŻKĘ KLIKAJĄC MYSZKĄ NA OKŁADKĘ

Oprawa: twarda, Format: 210 x 280 mm, Stron: 80, Fotografie kolorowe 83,  tekst polsko-angielski

Album  z serii "Bosz Polska"  zainicjowanej w 2001 roku, której celem jest prezentowanie najpiękniejszych miejsc naszego kraju. Łączy ją jednolity projekt graficzny, który jest dziełem profesora krakowskiej ASP Władysława Pluty oraz osoba autora wstępów do poszczególnych albumów. Pisze je Olgierd Budrewicz, wybitny pisarz i podróżnik. Fotografie wykonują utalentowani młodzi artyści. Uzupełnieniem zdjęć są fragmenty wypowiedzi wybitnych osób (pisarzy, naukowców, polityków) związanych w jakiś sposób z prezentowanym w albumie obszarem naszego kraju.

Królewski Kraków w obiektywie młodego fotografika Piotra Witosławskiego odkrywa swe nieznane dotąd uroki. "Ja, zakuty warszawiak, mówię i piszę przy każdej okazji: gdyby nie było Krakowa, nie byłoby Polski. Tej Polski z górą tysiącletniej, bogatej w pomniki i dzieła kultury, w historię dumną i chmurną. Gdy przymknie się oczy i wyobraźnią poszybuje do Krakowa, widzi się przede wszystkim Rynek z kościołem Mariackim i Sukiennicami, a także siatkę wąskich ulic w zielonych ramach Plant. Pod powieką pojawia się też wzgórze wawelskie z królewskim zamkiem. A przecież Kraków to dzisiaj obszar 327 kilometrów kwadratowych i około 750 tysięcy mieszkańców, nie tylko w jego pięknym epicentrum żyjących. Pod Kraków podszywa się zresztą sporo okolicznych gmin i pól, w tym również Nowa Huta, odległa o 12 kilometrów od Rynku Głównego. Wymyślili ją mędrcy spod znaku sierpa i młota z nadzieją na sproletaryzowanie się miasta, tego, co już w pierwszym powojennym referendum powiedziało komunie -nie-; sproletaryzować się nie udało, bo ludzie z Nowej Huty ulegli urokom królewskiego grodu i stali się jego rzetelnymi obywatelami. Udała się natomiast byłym włodarzom sztuka stworzenia z Huty ogromnego komina, który od lat z powodzeniem nadgryza mury starożytnego miasta i skutecznie truje jego mieszkańców. Jakaś tajemnicza chemia krakowskiego powietrza pozostaje wszelako nieskażona. Pamięć wielkich monarchów i mądrych kronikarzy, znakomitych artystów, rzemieślników, uczonych światowej sławy nie przestaje magnetyzować milionów Polaków i cudzoziemców, którzy tu dzisiaj zjeżdżają lub po prostu bawią często na: Sławkowskiej, Floriańskiej, Reformackiej, Grodzkiej. Niezbadane są wyroki boskie: Kraków przetrwał przez wieki, ocalał - chyba cudem jakimś - w latach drugiej wojny światowej. Zachowały się zabytki na miarę Florencji! Nie tylko dostojne pałace i omszałe wiekiem świątynie - także setki kamieniczek z gotyckimi piwnicami, wspaniałości dech zapierające. Są podstawy, aby mówić o magii oddziaływania tych murów, które tyle w swoich dziejach przeżyły i widziały. UNESCO nie musiało zbyt długo medytować, by stary Kraków wpisać na listę światowego Dziedzictwa Kultury." (ze wstępu Olgierda Budrewicza)